sobota, 18 lutego 2012

Scenariusz cz.1

Hejoooooooo! Bardzo się cieszę z moich nowych scenariuszy. Mam tylko jedną rzecz do powiedzenia:
ALE CZAD!!!  Moje scenariusz będą miały tytuły. A teraz  mój wspaniały scenariusz cz.1 !!!:


                                                    "Nie oceniaj Joy po okładce"
   
  ( Na peronie, Nina wsiada do taxówki)

N.Dzień dobry!
K(ierowca).Dzień dobry panienko! Nina, tak?
N.Tak. Dziękuję.Zapamiętał pan.
K.Podjedziemy jeszcze na peron 3 i zabierzemy jakąś twoją koleżankę  chyba?
N.Ale dlaczego koleżankę?
K.A, bo ona też do Domu Anubisa jedzie, i w tym samym wieku co ty...

(Nina nie miała pojęcia kto się dosiądzie. W pewnym momencie drzwi taxówki się otworzyły)

Jo.Dzień dobry!
N.Oooo....
(Spojrzała na Ninę)
Jo. Oooo....
K.Panienki się zapewne znają.
N.Osobiście nie.
K.Ach, to może się lepiej poznacie w czasie drogi, a ja będę jechał w kierunku internatu.

(Kierowca zaczął jechać. Dziewczęta rozmawiały, a nawet się polubiły.)

N.Dom Anubisa...
Jo.Czuję się w nim jak we własnym domu. Jest taki...
N.Magiczny.
Jo.Właśnie!

N.Jak wejdziemy do domu to pewnie Amber powie:
N./Jo. Jak dobrze, że jesteś.Mam ci do pokazania taką masę sukienek!( śmieją się)

Jo.Wiesz, nie myślałam, że jesteś taka fajna. Od mojego porwania...
N.(Na uch Joy.) Uważaj co mówisz!
Jo. Od porwania, no jak Alfie zakradł się i ukradł ketchup z lodówki...
N.Jak też myślałam, że jesteś inna.
N./Jo. (Uśmiechają się)

( Wtedy kierowca zatrzymał samochód.)

K.Bardzo mi było miło panienki gościć.
N.Nam też. 
Jo.Dziękujemy. Do widzenia!

(Wchodzą do domu, a ze schodów biegnie Fabian.)

N./Jo.Fabian!!!
F.A....? Hej dziewczyny.

(Nina idzie się rozpakować. Joy również tak robi. Do drzwi pokoju Niny puka Fabian.)

N.Proszę!
F.Nina?!
N.Hej!
F.Cześć ...Sorry za przywitanie, ale była Joy i... nieważne. Strasznie się stęskniłem za tobą.
N.Ja też.
F.Wiec zapraszam cię na romantyczną kolację.
N. O której?
F.Siódma?
N.Ok.( całuje Fabiana w policzek)
(Fabian już wychodzi...)
N.Fabian...F.Tak?
N.Widziałeś może Marę?
F.Tak, bo ona... Jest w swoim pokoju. Pogadaj z nią.( Wyszedł)
N.Coś się musiało stać.

(Poszła do pokoju Mary, ale był zamknięty.)

N.Mara? Otwórz, to ja, Nina

(Drzwi się otworzyły.Nina weszła do środka.0

M.Miło, że jesteś...
N.Co się stało?!
M.Bo widzisz... Mick pojechał do rodziców na wakacje, jak każdy z nas, ale on już nie wróci! (Wybuch płaczem.0
N.Ale Maro jak...
M.Pojechał do Australii do innego internatu bez uprzedzenia! (Znowu wybucha płaczem.)
N.Maro ja nie wiem co powiedzieć...
M.Patricia przynosi mi śniadanie do pokoju, na lekcję chodzę co drugi dzień...
N.(Przytula Marę.) Nie możesz się tak chować. Mam dla ciebie radę. Przestaniesz myśleć o Micku i tej sytuacji jeżeli będziesz usatysfakcjonowana, że zrobiłaś co w twojej mocy.
M.Masz na myśli, żebym znalazła sobie innego chłopaka i wstawiała zdjęcie z nim gdzieś, gdzie Mick je zobaczy i będzie mu przykro?
N.Tak. I jeszcze możesz zrobić sobie sesję zdjęciową taką, że na każdym zdjęciu jesteś , np.: inaczej, ale zawsze ładnie ubrana.
M.Nino, jesteś genialna. Jestem twoją dłużniczką, pamiętaj.
N.Dobrze.
M.dzięki.
N. Nie ma za co.( Wychodzi.)

( Teraz nadszedł czas , żeby przygotować się do kolacji z Fabianem.)

N. Amber!
A.Tak?
N.Pomóż mi się ubrać.
A.Randka?
N.Tak.
A.Ok. jaki kolor lubi Fabian?
N.Poczekaj.(Idzie na dół, do Fabiana.)
N.Jaki lubisz kolor?
F.No..., np.: zielony.
N.Dzięki.(Wraca do Amber.)
N.Zielony.
A.To wkładaj to:
  • Sukienka:    


  • Buty:
  • Torebka:

  • Fryzura:


  • Makijaż:
  1. Oczy:













  1. (Powinno być 2, sorry za błąd)    Usta:
  • Manicuire (paznokcie):
(Tylko krótsze)




N. Te buty i oczy...A usta... Jesteś pewna?
A.Tak, oczywiście.

(Nina ubrana schodzi na dół.)

(Fabian stoi trzymając kwiaty i pudełeczko.)

F. Nino, przepięknie wyglądasz... Brak mi słów.
N.Dziękuję Fabian.
F.To dla ciebie. (Wręcza jej bukiet.)




N.Jakie piękne!
F.I to również.( Otwiera pudełko i wyjmuje z niego naszyjnik)

N. Och Fabian...

(Po schodach zbiega Joy.)

Jo.To mój naszyjnik!



I jak się podoba scenariusz? Mi bardzo :)  

Cała ta notka była bardzo wesoła, aż do tego momentu, ponieważ Zuzia misi sobie poględzić...Niestety muszę. O konkursie. Jeszcze nikt się nie zgłosił , co mnie martwi. A teraz was zaszantażuję. Jeżeli nie zgłoszą się przynajmniej 3-4 osoby, to powstanie ankieta z pytaniem dlaczego nie bierzecie udziału w konkursach. Jeżeli okaże się , że po prostu wam się nie chce, to inaczej będziemy rozmawiać, bo ja na serio się starałam wymyślić jaki zrobić konkurs, na czym będzie polegał, jaki zrobić nagrody, żeby wam się podobały. Starałam się, prosiłam o wzięcie udziału, a wy mnie ignorujecie. Postawcie się w mojej sytuacji. Czy byłoby wam miło?


Smerfetka290101

3 komentarze:

  1. super scenariusz ;)
    kurczę, ten konkurs wypadł mi z głowy (głupie klasówki w szkole). Dziś po południu zgłoszę się do konkursu

    OdpowiedzUsuń